Teksty na każdy temat (Reklama: diety ,)

Ktokolwiek to był, w lewej ręce trzymał walizkę i nie przestawał celować z rewolweru w Beth widoczną w oknie. McKittrick otworzył tylne drzwi pontiaca, żeby mężczyzna w prochowcu mógł wrzucić walizkę do samochodu. Dopiero gdy tamten w prochowcu wsiadł do tyłu, McKittrick otworzył drzwi od strony kierowcy i kazał Deckerowi przesunąć się do końca siedzenia. Człowiek z tyłu siedział za Deckerem przystawiając mu do głowy pistolet, a McKittrick zajął miejsce za kierownicą, cały czas celując w Beth. Jak po maśle zachichotał McKittrick. Bez zbędnego zamieszania. A teraz, stary druhu, masz, czego chciałeś. Ton jego głosu stał się poważny. Zabierzemy cię na przejażdżkę. McKittrick włączył światła i ruszył na wstecznym biegu. Reflektory ostro oświetliły Beth. Poprzez deszcz ściekający po przedniej szybie Decker widział jej rozmyty obraz. Widział, jak Beth usiłuje wydostać się z więzów i odwraca głowę, żeby osłonić oczy przed oślepiającymi światłami. Pontiac cofał, a Beth stawała się coraz mniejsza. McKittrick wrzucił bieg, zakręcił kierownicą i oddalił się od motelu. Deckerowi ulżyło, że Beth jest bezpieczna, ale jednocześnie sam poczuł się samotny i pusty.

(Reklama: )