Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Decker wiedział, że się zastanawia. Przytłumionym głosem McKittrick rozmawiał z kimś innym w pokoju. W porządku zgodził się. Daj nam pięć minut. Wyjdziemy. Masz czekać z podniesionymi rękoma przy moim samochodzie. Umowa stoi, Brian. Ale gdyby coś cię podkusiło, żeby się z niej wycofać, pamiętaj ktoś będzie cię miał na muszce. Decker odwiesił słuchawkę i wyszedł na deszcz. Usta miał spieczone ze strachu. Było mu coraz zimniej. Kryjąc się w cieniu, przeszedł szybko przez ulicę na ciemny parking motelu. Szeptem wyjaśnił EsperanzieJaki zawarł układ. Cholernie ryzykujesz powiedział Esperanza. To nic nowego. Cojones, chłopie. Nie zabije mnie. Nie chce spędzić reszty życia uciekając. Przed twoimi zmyślonymi przyjaciółmi? Pomyślałem sobie, że gdyby mnie zabił, ty ścigałbyś go dalej. Tak zastanowił się Esperanza. Ścigałbym. W segmencie ., za zaciągniętymi zasłonami, zapaliło się światło. Nie może znaleźć przy mnie broni. Trzymaj mój pistolet powiedział Decker. Jeśli sprawy przybiorą niewłaściwy obrót, nie wahaj się strzelać. Z przyjemnością odparł Esperanza. Jak ci powiem, weź tę pustą butelkę, którą masz koło nóg, i rzuć ją w stronę motelu.

(Reklama: )
