Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Cholernie dobre pytanie. Decker wysiadł z samochodu i natychmiast zaatakowała go ulewa. Przypomniał sobie zimny deszcz, który padał tamtej nocy, gdy podążał za McKittrickiem w stronę dziedzińcapułapki w Rzymie. Esperanza pojawił się obok niego. Z czapeczki baseballowej kapała mu woda, przesiąknięte długie włosy przylepiły się do szyi detektywa. W blasku świateł mijających ich samochodów twarz Esperanzy wyglądała jeszcze szczuplej niż zwykle, szczęka i nos stały się jeszcze bardziej wydatne i przywodziły Deckerowi na myśl drapieżnego ptaka. Nie poszli od frontu, tylko ostrożnie skradali się zaułkiem od tyłu. Decker zauważył, że segmenty mieszkalne są zbudowane z wypalanych cegieł i że nie mają tylnych wyjść. Jedyne okna, jakie wychodziły na zaułek, były niewielkie i sporządzone z nieprzezroczystych szklanych kafli, które niezwykle trudno jest potłóc. Decker i Esperanza okrążyli motel od tyłu, ukryli się za skrzynią na śmieci i obserwowali front segmentów. Według wskazówki odbiornika, nadajnik nadal się nie poruszał. Mimo że przed ośmioma z dwudziestu segmentów stały zaparkowane samochody, tylko w czterech oknach zza zasłon pobłyskiwało światło.

(Reklama: )